Niektórzy mają oszczędne stylistycznie domy, z minimalnym umeblowaniem i rygorem dekoracyjnym. To wnętrze narzuca warunki, do których trzeba się dopasować.

A inni, na przykład ja – działają z rozmachem i ekspansywnie, zagarniając powierzchnię dla siebie.

Przykład: w przedpokoju powiesiłam nasze zdjęcia. Wchodzę/wychodzę i witają/żegnają mnie: Jeremi przytulony do Kaliny na wakacjach w Chorwacji, ja z Kalinką na wysokim klifie (ferie 2012, pamiętam świetnie), Jaga tuż po przebudzeniu z najpiękniejszym uśmiechem na świecie. Idziemy dalej – korytarz: obrazy z domu rodzinnego mojego męża plus grafika od mojej przyjaciółki (prezent na czterdziestkę). W gabinecie ze ścian patrzą fotografie naszych przeszłych. W kuchni na półce stoją filiżanki, którymi się bawiłam w dzieciństwie („Agusiu, tylko nie szoruj ich drucianą szczotką, te brzegi są złocone”). Na piętrze powiesiłam dużą tablicę korkową, na której przyczepiamy odznaki ze schronisk, kupowane podczas górskich wypraw. U Kaliny na półce stoi skarbonka, którą  wypatrzyłam na straganie podczas wakacji (Jarosławiec 1982).

Powie ktoś: graty, które zawalają dom i się kurzą.

A dla mnie to kolekcja fantastycznych wspomnień, która ociepla serce i wywołuje uśmiech.

„Jakiś czas temu odkryłem, że nasze życie silnie determinuje to, czy bardziej koncentrujemy się na klęskach, czy na sukcesach. Czy wolimy rozpamiętywać raczej pozytywną, czy negatywną przeszłość” – powiedział profesor Philip Zimbardo w wywiadzie dla „Twojego Stylu”.

Jasne, w życiu zdarzają się i klęski, i sukcesy. Jedni mają bardziej pod górkę, inni – z górki. Ale… „Studiując historię życia jednych i drugich, zauważyłem, że o tym, czy byli w dorosłym życiu szczęśliwi i jak wiele osiągnęli, nie decydowały ich realne doświadczenia, trudny czy łatwy start, tylko to, do czego najczęściej wracali pamięcią (…), o czym opowiadali sobie i innym” – zauważył Zimbardo.

Mój dom, moje życie są utkane z takich dobrych chwil. Złe zostawiam przed drzwiami i poza pamięcią.

Wakacje, które właśnie się kończą, i zatrzymane na zdjęciu czy pamiątce wspomnienia mogą być dobrym początkiem takich zmian – to naprawdę działa.

JEŻ