Co nowego na blogu

Najsmerfniejsza historia

Każdy bywa smerfem Marudą. Ja dzielnie przewalczam te ciągoty, ale czasem się osunę w malkontenctwo. Najlepiej w takich przypadkach robi dobry przykład. I dziś się trafił. Siedzimy w kawiarni, a przy stoliku obok dwóch panów i pani. Wiek - w sumie mieli około trzech...

Dzień Dzieci

„Lubię dzieci” – oznajmił żarliwie jeden z moich znajomych. A ja, jak to ja, zaczęłam szukać dziury w całym. Czy można uznać za prawdziwe stwierdzenia „lubię jeść”, „lubię ludzi”, „lubię zwierzęta”? Jak każde uogólnienie zawierają one domieszkę fałszu. Smakosz może...

Jej dzień

Czy ja byłam dobrym dzieckiem? Dobrze się uczyłam, nie trzeba mnie było ściągać rano z łóżka, wychodziłam z psem na spacer, miałam porządek w pokoju – czyli ptaszek postawiony przy newralgicznych punktach z listy wymagań rodziców. Dalej jednak róż blakł, bilans...

Plotka pozytywna

Co by było, gdyby zamiast złośliwych obgadywań rozsiewać PLOTKI POZYTYWNE? Pochwalić dziecko przed rodzicami (i odwrotnie). Nagadać teściowej o zaletach synowej (i odwrotnie). Mimochodem wspomnieć w najbliższym spożywczaku, jakich się ma miłych sąsiadów. W...

Alicja

Mąż przyniósł mi bukiet bzu. Nie czyni tego często, bo tak jak mnie żal mu ciętych kwiatów. Tym razem jednak poniósł go istny majowy zryw: tak więc przyniósł, wlał do flakonu wodę, uformował kwiecie we wdzięczną wiecheć i postawił na stole. Zapachniało słodko, duszno,...

Guzik z pętelką, czyli wszystko

Przed kilkoma dniami zrobiłam sobie długi spacer z Woli na Powiśle. Wybrałam trasę przez plac Grzybowski, Próżną, Zielną – ulice mojego dzieciństwa. Bardzo lubiłam tam mieszkać. Na Próżnej był mój dziecięcy kosmos – sklepy z artykułami rzemieślniczymi. Godzinami...

Głosy i głaskania

Po zmarłych pozostają mi głosy. Głos babci do kompletu z charakterystyczną miną: ładne, pełne, nieco odęte usta zebrane w namyśle w dzióbek i puszczone wolno, jak ćwiczenie – przeciągnięcie się lub wyprost. Głos dziadziusia, najdźwięczniejszy ze wszystkich głosów,...

Zielony daje nadzieję

Poranny szczyt. Pracownicy do zakładów, dzieci do szkół, zderzak przy zderzaku, światła się zmieniają, zapory zamykają. Nerwowość wpisana w ten cykl. Nic się nie może przydarzyć, bo jeśli coś zaburzy rutynę, to plan dojazdowy weźmie w łeb i wszyscy się pospóźniają....

Imienni bohaterowie

Anglicy mają bardzo wygodne powiedzenie: zrobiłeś mi dzień. To, co właśnie uczyniłeś, było tak fajne, pozytywne, tak mi się podobało, że dzięki tobie ten dzień zaliczam do udanych. To daje do myślenia: jak dużo zależy od ludzi, których co dzień spotykamy, ich...

Rehabilitacja porządnego człowieka

Od kilku tygodni rehabilituję rękę. W poniedziałek zaczęłam serię nowych zabiegów. Przychodziłam po południu i rehabilitanci pomagali mojej ręce odzyskiwać sprawność. Było dość tłoczno, ale wszystko szło sprawnie. Dziś miałam termin na ósmą rano. Przyjeżdżam i pusto....

Nocne pobudki z miłości

– Popatrz – mówi moja mama – dlaczego niemowlęta komunikują się z nami akurat płaczem? Nie potrafią jeszcze zawołać, domagać się słowami jedzenia, przytulenia czy zmiany pieluszki. Ale dlaczego z różnych możliwości natura wybrała akurat taki najsmutniejszy, okropny...

Młodość i skarpetki

Kiedy człowiekowi przybywa lat, zaczyna się zastanawiać nad przyjętymi określeniami dotyczącymi wieku: młodość, wiek średni, wiek dojrzały, starość. Po kolejnych okrągłych urodzinach zawsze dumam, do której grupy teraz należę. W sercu ciągle maj. Ciało wciąż sprawne,...

Najnowsze komentarze

Polub nas na Facebooku