– A po co ci to, mamo?

– To puder. Ostatnio dużo się martwiłam i jeszcze zachorowałam, i to wszystko widać na mojej twarzy, dlatego ją smaruję.

– Aha.

Po chwili:

– Ale gdybyś zostawiła twarz, jak jest, to może jedni by ci dali spokój i cię nie męczyli, a drudzy by cię zapytali, czy ci nie pomóc?

Dzieci tak fajnie widzą świat, póki nie staną się dorosłymi.

JEŻ