Trumna bez ostatniego gwoździa

Trumna bez ostatniego gwoździa

Pierwszy raz byłyśmy razem w krypcie w katedrze św. Wacława w Ołomuńcu. To miejsce wywarło na Jagodzie duże wrażenie – strome schody, specyficzny zapach, akustyka. No i ta tajemnica – trumny stoją, na wyciągnięcie ręki. Niby wiadomo, co w nich jest, ale trzeba dać...
Karuzela z wrażeniami

Karuzela z wrażeniami

Wczorajszy dzień spędziłam w podróży. Pobudka o 4.30. Podróż ciemnawą autostradą na lotnisko. Tam – dwugodzinne miarowe przesuwanie się do kolejnych etapów – w tłumie, ostrym świetle, slalomie między sklepami bezcłowymi, z bagażem, wózkiem dziecięcym, w trochę za...
Życzę ci dobrze

Życzę ci dobrze

Scena 1. Teren Uniwersytetu na Krakowskim Przedmieściu. Pokazuję dzieciom, gdzie się uczyłam, oglądamy budynki. Wtem – kasztanowiec. I kasztany, wiele brązowych kulek, pewnie studenci już wyrośli ze zbierania. Jaga i Jeremi – nie. Padają na kolana i w zachwycie...
Bez pudru

Bez pudru

– A po co ci to, mamo? – To puder. Ostatnio dużo się martwiłam i jeszcze zachorowałam, i to wszystko widać na mojej twarzy, dlatego ją smaruję. – Aha. Po chwili: – Ale gdybyś zostawiła twarz, jak jest, to może jedni by ci dali spokój i cię nie...
Krótka definicja rezolutności

Krótka definicja rezolutności

Dziś – krótka definicja rezolutności. Porządkując książki na dziecinnym regale, ze zdumieniem odkrywam tam przywiędły, na szczęście jeszcze nie rozpaćkany pomidor. – Co to jest?! Kto to tu położył?? – pytam srogo. Zgłasza się Teresa, lat dwa i pół:...