Nie wszystko złoto, co się pieni

Nie wszystko złoto, co się pieni

W pewnym centrum handlowym, w pewnym sklepie z kosmetykami, mam ulubioną panią sprzedawczynię. Jest to pani bardzo fachowa. Nigdy nie zapytałam, lecz sądząc po jej biegłości w czytaniu etykiet, może być z wykształcenia chemikiem, z zamiłowania zaś człowiekiem...
Najsmerfniejsza historia

Najsmerfniejsza historia

Każdy bywa smerfem Marudą. Ja dzielnie przewalczam te ciągoty, ale czasem się osunę w malkontenctwo. Najlepiej w takich przypadkach robi dobry przykład. I dziś się trafił. Siedzimy w kawiarni, a przy stoliku obok dwóch panów i pani. Wiek – w sumie mieli około...
Dzień Dzieci

Dzień Dzieci

„Lubię dzieci” – oznajmił żarliwie jeden z moich znajomych. A ja, jak to ja, zaczęłam szukać dziury w całym. Czy można uznać za prawdziwe stwierdzenia „lubię jeść”, „lubię ludzi”, „lubię zwierzęta”? Jak każde uogólnienie zawierają one domieszkę fałszu. Smakosz może...